niedziela, 25 stycznia 2009
sobota, 17 stycznia 2009
"Rekord bezczelności Michnika"
"Adam Michnik wytoczył kolejny proces Andrzejowi Zybertowiczowi. Za to, że ten nazwał go "zaciekłym obrońcą agentów".
Przyczyną procesu jest wypowiedź Andrzeja Zybertowicza, obecnie doradcy prezydenta RP, dla "Rz" z 2008 r., w której oświadczył, że pozwało go "dwóch agentów i ich zaciekły obrońca". Michnik poczuł się tym dotknięty i pozwał Zybertowicza o ochronę dóbr osobistych, domagając się od niego przeprosin w "Rz" i wpłaty 20 tys. zł na zakład dla niewidomych w Laskach.[...]"
całość: Niezależna.pl
niedziela, 11 stycznia 2009
Platformo, szczerze doradzamy: nie kompromituj się już!
Platforma Ob. jest bezradna.
Politykom tej partii brakuje pomysłów na przeciwdziałanie kryzysowi gospodarczemu w Polsce, Tusk tylko się uśmiecha, Pitera pisze jakieś bezużyteczne raporty, Sikorskiego wyręczać musi Prezydent. O pozostałych politykach PO również nie można powiedzieć niczego dobrego. Jedynie poseł Gowin zdaje się traktować politykę w miarę poważnie. Z pewnością ma w tym swój interes – może utworzenie nowej, nieskompromitowanej partii na bazie PO lub przejście do PiS.
Dla odwrócenia uwagi wyborców i ukrycia jawnej już degrengolady, w jaką popadła PO, partia oddelegowała dwóch zawodników, którzy mają ciskać pomidorami w PiS i Prezydenta. Ekspert od much i rozczochrany filozof doskonale się do tego nadają. W macierzystej partii nikt się już raczej z nimi nie liczy, więc mogą być wystawiani do najgorszej roboty. Stefan Niesiołowski na widok braci Kaczyńskich dostaje szczękościsku i cedzi przez zęby swój zwietrzały jad, który miał truć, a tymczasem jedynie budzi zażenowanie.
Palikot natomiast – druga gwiazdka od brzydkich zadań, wzbudza litość. Mógłby być patronem dobroczynności, bo na widok jego nieszczęścia człowiekowi serce mięknie i chętnie sypnąłby groszem, byleby terapia okazała się skuteczna.
Obaj panowie przypominają niekochane, obdarte dzieciaki z gorszej dzielnicy, które gotowe są tym bogatszym pchać patyki w szprychy byle zwrócić na siebie uwagę. Tylko czy musi o tym wiedzieć całe miasto?
Platformo, poświęć więcej uwagi swoim dzieciakom. Kochaj je i trzymaj w domu pod kluczem, żeby sobie wstydu oszczędzić. Wstyd jest taki nie europejski a problemy wychowawcze trącą zaściankiem.
No a wyborcy? Czy zagłosują ponownie na zaściankową partię?
środa, 31 grudnia 2008
Czas na Życzenia...
...no to życzymy:
- Polsce – rychłego końca III RP i narodzin normalnej, zdekomunizowanej i zdeubekizowanej IV RP
- Inteligencji – elekcji nowych, zdrowych elit, które są elitami, nie zaś skompromitowanym „salonem”
- IPN-owi funduszy na dalsze badania
- Związkom Zawodowym – lewicy bez cienia PZPR-u
- Konserwatystom – hartu ducha i niezachwianej postawy moralnej
- Blogerom24 – konstruktywnych sporów
- Redakcji Gazety Polskiej i Niezależnej GP – licznych czytelników
Udanego 2009 roku!
wtorek, 23 grudnia 2008
Gdzie jest Bóg?
Boże Narodzenie.
Niegdyś poprzedzone było wzajemnym darowaniem win, zadośćuczynieniem za wyrządzone bliźnim zło, naprawieniem krzywd. Dziś jest niemal wyłącznie folklorem.
Gdyby chcieć, żeby było jak dawniej, to należałoby wskazać krzywdzonych a zatem i krzywdzących, prawdę oddzielić od fałszu, dobro od zła, napiętnować łajdaków. A to okrzyknięto szowinizmem i fanatyzmem.
Zatem za zło nie trzeba żałować, bo nie ma już zła, jest tylko mniejsze zło, czyli coś na pograniczu dobra doskonałego i niedoskonałego.
Krzywd też nie ma, bo nikt nikogo nie krzywdził, to jedynie system wymuszał pewne zachowania. Dziś też krzywdzących już nie ma, są jedynie zaradni.
Dziś nie ma Herodów-morderców, są tylko ludzie dający kobietom prawa do własnego ciała i swoich marzeń, którym dziecko położyłoby kres.
Nie ma deprawatorów i propagatorów zboczeń, są jedynie krzewiciele nieobwarowanej przesądem ekspresji seksualnej.
Nie ma kłamstwa, jest tylko alternatywna prawda. Poza tym nie ma jednej prawdy - już Piłat, intelektualista z Pontu, się jej dziwił, jest za to intuicja moralna, która nie sili się na sprawiedliwość, za to kocha się w nieograniczonym miłosierdziu dla wybranych.
A gdzie w tym wszystkim jest Bóg? - Podobno to Jego narodzenie jest świętowane.
- Jest jak zawsze wyrzucony poza drzwi przepełnionych, gwarnych karczm - pośród prostaczków i Nikodemów, uczniów, którzy nie potrafili czuwać i płaczących Piotrów, nawróconych celników i nierządnic, które dostrzegły zło, jakiemu ulegają. Jest pośród osamotnionych sprawiedliwych i prześladowanych z powodu Jego Imienia, wśród zapomnianych, wśród rodzin aresztowanych i rozstrzelanych.
Jest wszędzie, gdzie oczekują Go szczere serca.
Poza Nim tylko pusty folklor i nowa twarz starego pogaństwa.
sobota, 20 grudnia 2008
10 prawicowych prezentów na Święta
Portal Niezależna.pl zaproponował zestaw "prawicowo-konserwatywnych prezentów"
1.DLA FANÓW DOBREJ LITERATURY
Wojciech Cejrowski „Rio Anaconda”
Zysk i S-ka, 2008
2. DLA KONESERÓW DOBREJ MUZYKI I POEZJI
Przemysław Gintrowski „Tren do wierszy Zbigniewa Herberta”
Warner Music Poland, 2008
3. DLA WIELBICIELI SZLACHETNYCH TRUNKÓW
Wina gruzińskie w ceramice
Importer: WGM Sp. z o.o.
(do tej propozycji klub toruński dołącza swoją rekomendację)
4. DLA MIŁOŚNIKÓW POLSKIEJ HISTORII
Władimir Abarinow „Oprawcy z Katynia”
Znak, 2007
5. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”
Małe Wydawnictwo, 2008
6. Sławomir Cenckiewicz „Sprawa Lecha Wałęsy”
Zysk i S-ka, 2008
7. DLA PRAWICOWYCH KOMPUTEROWCÓW
Call of Duty 4: Modern Warfare
wyd. Activision, 2007
8. DLA MIŁOŚNIKÓW SERIALI
„24 godziny” [sezon 1] , reż Jon Cassar, Rodney Charters, Davis Guggenheim
USA, 2001
9. Compay Segundo – „Calle Salud”
Warner Music Poland, 1999
(podobnie jak w punkcie trzecim)
10. "DLA DWOJGA" LUB DLA CAŁEJ RODZINY
„Filary Ziemi” – gra planszowa
prod. Galakta, Kosmos
źródło: Niezależna.pl
wtorek, 16 grudnia 2008
Prawda i knebel.

Procesy pokazowe. Która z komercyjnych stacji po upadku telewizji publicznej wyemituje je jako pierwsza?
Antybohaterami w procesach będą ci, którym uroiło się, że wolno i trzeba mówić o wszystkim i wszystkich. Bo wprawdzie wolno mówić, ale nie o korporacjach, wybranych czasopismach i niektórych generałach. A jeśli już się mówi, to należy unikać prawdy, bo prawdą to można jedynie zaszczuwać. Dlatego nie wolno mówić o TYM generale, bo się zaszczuwa starego człowieka, który przecież nie chciał rozlewu krwi. Dlatego nie wolno powiedzieć, że pewna gazeta nie poświęca szczególnej uwagi i nadprogramowych ryz rocznicom „Wujka”, nie wolno powiedzieć, że „okrągły stół” to było przekazanie pałeczki innym zawodnikom tej samej drużyny. Nie wolno mówić o pewnym doktorze, ani o pewnym redaktorze.
Więc o czym wolno? Ci, którym wolno, wiedzą. A żeby wiedzieć, należy odbyć staż na „salonach”. Wtedy nie popełni się niezręczności i nie skończy przed salonowym plutonem jak pewien były prokurator generalny z królewskiego grodu i redaktor tygodnika z orłem w logo.
Zatem język ezopowy wraca do łask. Naukę warto zacząć już dziś.
