29 kwietnia (środa) I LO. im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, ul. Zaułek Prosowy1, godz. 17.
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Zaproszenie!
29 kwietnia (środa) I LO. im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, ul. Zaułek Prosowy1, godz. 17.
poniedziałek, 23 lutego 2009
Michnik vs Sakiewicz - proces odwołany
Rozprawa między Adamem Michnikiem a "Gazetą Polską" została odwołana. Jako powód podano chorobę sędziego. Przypominamy, że z niewiadomych przyczyn zastąpił on niedawno innego sędziego, który - według pozwanych przez Michnika redaktorów "GP" - dawał szansę na obiektywne prowadzenia rozpraw.
Przed rozprawą w sądzie pojawiło się kilkunastu klubowiczów i sympatyków "Gazety Polskiej", którzy chcieli zaprotestować przeciw dziwnym manewrom sądu. Chodzi o nagłą zmianę przewodniczącego składu orzekającego. Odsunięty od procesu sędzia starał się obiektywnie prowadzić rozprawy, rzetelnie oceniał wnioski dowodowe obu stron i nic nie zapowiadało takiej zmiany, która jest niezrozumiała. Dziś jego zastępca nie przybył do sądu, zatem rozprawa się nie odbyła.
Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl - pełnomocnik prawny "Agory", który stawił się dziś w sądzie, zaproponował "Gazecie Polskiej" ugodę.
Sprawa ciągnie się już kilkanaście miesięcy. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik poczuł się urażony jedną z publikacji zamieszczonych na łamach „Gazety Polskiej”. Chodziło o stwierdzenie Jerzego Targalskiego, że Michnik, popierając postkomunistów, wspierał korupcję. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.
źródło: Niezależna.pl
To już kolejna z rzędu odwołana rozprawa między A.Michnikiem i Gazetą Polską. Jak widać, niektóre procesy polegają na dziwnych roszadach w składzie sędziowskim i odwoływaniu rozpraw.
W III RP już nic nie dziwi.
sobota, 22 listopada 2008
Ksiądz Luter chciał dobrze, ale nie wyszło.
Wszystko się zmienia, ale retoryka "humanistów" z Gazety Wyborczej okazuje się odporna na ewolucję. Wczoraj swoją mądrość zechciał zaprezentować światu ks. Andrzej Luter, publikując w Gazecie Wyborczej własnego autorstwa lament nad lustracją.
Po mającym wpłynąć na emocje wstępie, ks. Luter jako ostatni prawdziwy humanista i chrześcijanin III RP rozwija skrzydła i z każdym akapitem coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością. Szkoda czasu na omawianie tych piramidalnych bredni o miłosierdziu chrześcijańskim dla biednych ludzi z teczką w tle, którego to kilka miesięcy temu nie starczyło GW, by ująć się za bezbronnym i co najważniejsze nienarodzonym dzieckiem "Agaty". Wystarczy wspomnieć, że autor porównuje ks. Zaleskiego do Savonaroli i próbuje być złośliwy wobec Gazety Polskiej oraz pozostałych gazet, które nie uznają Wybiórczej argumentacji.
Warto jednak poświęcić chwilę i przyjrzeć się niedźwiedziej przysłudze, jaką ks. Luter oddaje abp Życińskiemu. Otóż opisuje jak to "zawsze trzy tytuły" przez kilka miesięcy sugerowały rzekomą współpracę arcybiskupa i dopiero "Tygodnik Powszechny" publikując w pewnym momencie obszerny artykuł Życińskiego, na jakiś czas położył kres nagonce na zaszczuwanego hierarchę. Dodaje, że Życiński udzielił wywiadu Katarzynie Kolendzie - Zaleskiej w TVN24. Jednym słowem, zdaniem ks. Lutra, o wiarygodności kapłana świadczy to, że media z grupy ITI są mu przychylne.
Ks. Luter powinien wiedzieć, że zanim coś napisze, lepiej, aby sprawdził, czy jego usłużność nie okaże się dla abp Życińskiego strzałem w plecy. Gdyby ks. Luter wiedział, że sekretarzem programowym TVN był Milan Subotić, który wedle ustaleń komisji weryfikacyjnej WSI współpracował z wojskowymi służbami PRL, to może zrozumiałby, że przychylność TVN czyni abp Życińskiego jeszcze bardziej podejrzanym.
Tylko, że zamiast rzetelnie przygotować materiał do artykułu, ks. Luter lubi, podobnie jak abp Życiński, upajać się swoim podrasowanym emocjami gawędziarstwem.
Może niech już ks. Luter przestanie pomagać arcybiskupowi, zanim zupełnie go pogrąży.